90% osób, które kupiło kurs online nigdy go nie ukończy. Czy jesteś jedną z nich?

Temat kursów dotyczy mnie podwójnie. Jestem zarówno po stronie ich uczestnika oraz twórcy (przyszłego, bo kurs jest w trakcie opracowywania). Aktualnie biorę udział w Latającej Szkole oraz w dwóch mniejszych kursach, które nałożyły się na siebie. Żeby ukończyć wszystkie te kursy będę musiała prawdopodobnie trochę bardziej rozłożyć sobie w czasie realizowanie programu. Ale to nie są moje pierwsze kursy i muszę z żalem przyznać, że należę do większości – niestety zaczęłam i nie ukończyłam wielu kursów online. Pomimo, że decydując się na nie, byłam przekonana o tym, że chcę wziąć w nich udział i że są mi potrzebne.

Dlatego, opierając się na własnych doświadczeniach opracowałam zbiór rad i zasad, które warto zastosować, żeby nie tracić swojego czasu i pieniędzy, i odpowiednio wybierać kursy online, w których warto wziąć udział. A także – co najważniejsze – brać w tych wybranych udział do końca.

Zastanówmy się na początek jakie są powody, dla których zaczynamy, często płacąc za kurs sporo pieniędzy, a potem zostawiamy wszystko gdzieś w połowie?

Jest spora możliwość, że to nie jest nasza wina.
Często porzucałam kurs dlatego, że nie byłam w stanie podążać za materiałem, którego było zwyczajnie za dużo. Twórcy kursów chcieliby nam dać jak najwięcej, spełnić oczekiwania kursantów i… niestety przeładowują kurs zarówno teoretyczną wiedzą jak i ćwiczeniami do wykonania. Rozumiem ich intencje. Także chciałabym, żeby wszyscy byli zadowoleni z mojego kursu i otrzymali to, czego mogą potrzebować. Boję się, że pojawią się osoby, które ocenią mój kurs za zbyt płytko poruszający temat. Jednocześnie sama jako uczestniczka wybieram kurs właśnie dlatego, że oczekuję drogi na skróty.

Moim powodem, dla którego decyduję się na zakup kursu jest to, że potrzebuję wiedzy i umiejętności ale chcę nabyć je w jak naprostszy i możliwie najszybszy sposób. Nie mam czasu no to, żeby przeczytać 5 książek na dany temat, ani ochoty na wielogodzinne wyszukiwanie wiedzy w internecie, tylko po to, żeby później zostać z dylematem co z tego w ogóle się nadaje i przedstawia jakąś wartość. Liczę, że ktoś, kto przygotował kurs, który mnie interesuje po prostu da mi możliwość zdobycia tej wiedzy i umiejętności w praktyczny i możliwie najkrótszy sposób.

Jednak najczęściej okazuje się, że odpowiedzialność za nieukończenie przez nas zobowiązania, jakim było zakupienie kursu online, leży po naszej stronie.
Moim zdaniem pierwszą i najważniejszą sprawą będzie fakt, że próbujemy wziąć na siebie zbyt dużo. Dlatego kurs, o którym być może marzyłyśmy, ląduje na końcu listy priorytetów, bo trudno mu walczyć o nasz czas równie skutecznie jak obowiązkom takim jak dom, dzieci, praca.

Powodów jednak może być więcej, wszystkie starałam się zawrzeć na mojej liście. Przyjrzyj się czy dotyczą one także Ciebie. Jeśli tak, być może znajdziesz na nie rozwiązanie, korzystając z moich porad, które zawarłam poniżej.

POWÓD 1: Kurs jest niedostosowany do naszych potrzeb

PROBLEM 1: Tempo kursu jest zbyt szybkie, za dużo jest materiału: wiedzy oraz ćwiczeń.
Spotkałam się zarówno z przeładowaniem teoretyczną wiedzą jak i z przeładowaniem ćwiczeniami i zadaniami praktycznymi. Czasami materiałów jest w sam raz ale przewidziane tempo narzucone przez autora nie jest realne do utrzymania. Obie sytuacje są bardzo demotywujące. Teoretycznie można iść w swoim tempie ale w praktyce wygląda to tak, że odstaje się od grupy a wszystkie wiadomości i dyskusje przestają nas dotyczyć. Ostatecznie zwykle wypadamy z rytmu i porzucamy taki kurs.

PROBLEM 2. Kurs nie jest dla nas wyzwaniem  – poziom jest za niski lub tematy są ujęte zbyt płytko.
Niestety to także może się przydarzyć, szczególnie jeśli decydujesz się na kurs z tematu, w którym obracasz się od jakiegoś czasu. Kilkukrotnie kupiłam kurs, który w trakcie okazał się dla mnie zupełnie nieprzydatny. Spodziewałam się większego zaawansowania a otrzymałam informacje dla początkujących.

Jak sobie poradzić z tymi problemami?

Najważniejsze to dowiedzieć się jak najwięcej o samym kursie.

Nawet, jeśli kurs jest na temat, który mnie interesuje może się okazać, że autor ma zupełnie inne cele, nie pokrywające się z efektami, na które ja liczę. Dlatego warto:

  • Sprawdzić dokładnie kto jest autorem danego kursu.
    Formalna edukacja mnie zupełnie nie przekonuje, ktoś może być niezależnie od ukończonej szkoły świetny lub beznadziejny w tym co robi. Dlatego zwracam raczej uwagę na to: Czy to, co robił do tej pory mnie przekonuje? Jeśli pisze bloga (a zwykle tak jest) to czy jego posty przedstawiają dla mnie wartość, czy dowiaduję się z nich czegoś nowego? Co publikuje i jakie są komentarze pod jego postami na FB. Jakie ma opinie od uczestników poprzednich edycji swojego kursu (jeśli nie jest to pierwsza edycja). Co pisze sam o sobie, w jaki sposób się komunikuje, jakiego używa języka?
  • Przeczytać opis kursu, sprawdzić jaka ma być jego zawartość i stopień trudności – czy to kurs dla początkujących czy zaawansowanych.
  • Dowiedzieć się w jaki sposób realizowany jest kurs, jaka jest ilość treści teoretycznych w stosunku do praktyki.
  • Sprawdzić ile czasu dziennie lub tygodniowo autor przewiduje i zaleca na realizację kursu. Jeśli nie ma takiej informacji, to dopytać. Autor powinien dokładnie wiedzieć ile czasu zajmie zapoznanie się z teoretyczną wiedzą oraz wykonanie ćwiczeń (oczywiście jeśli chodzi o ćwiczenia to ten czas może się trochę różnić ale do przewidzenia jest, czy to może być 10-30 minut czy może 30-60).
  • Sprawdzić jakie są inne kursy dostępne na rynku na ten sam temat. Jeśli mamy możliwość, porównać także kurs do tych oferowanych za granicą.
  • Dowiedzieć się jakie formy wsparcia podczas kursu są przewidziane. Popularna jest grupa na FB. Czasem jest również możliwość indywidualnego kontaktu z autorem. W obu przypadkach dowiedzieć się jak szybko można liczyć na odpowiedź w przypadku pytań.
  • Zadać autorowi wszelkie pytania, które przyszły nam do głowy. Nie tylko po to, żeby móc podjąć właściwą decyzję ale także żeby zorientować się jaka jest komunikacja z prowadzącym – czy odpisuje na emaile i czy ten kontakt nam odpowiada. Być może w czasie kursu będziemy potrzebować pomocy, będziemy mieć pytania – nie chcemy przecież zostać z nimi sami.
  • Sprawdzić czy kurs ma gwarancję, oraz jakie są jej warunki. Często kursy reklamują się hasłami „Gwarancja satysfakcji lub zwrot pieniędzy” ,jednak zwykle zwrot jest obwarowany konkretnymi warunkami, które musisz spełnić. Warto sprawdzić czy są one realne.
  • Jeśli jest możliwość, zalogować się na stronę DEMO kursu, aby zobaczyć nie tylko sam wygląd kursu, ale także sprawdzić jaka jest nawigacja strony. Brałam kiedyś udział w kursie, którego strona była zbudowana w tak mało intuicyjny sposób, że bardzo utrudniało to wszelkie poruszanie się i korzystanie z możliwości szkolenia.

POWÓD 2: Brakuje nam: czasu, motywacji, ochoty żeby ukończyć kurs

Prawda jest taka, że odpowiedzialność za nieukończenie kursu online najczęściej spoczywa na nas. Decydujemy się na udział w szkoleniu z pełnym przekonaniem i zapałem, które… niestety po jakimś czasie się ulatniają. Nie wystarcza nam motywacji do tego, żeby odpowiednio się zorganizować i ukończyć kurs oraz wyciągnąć z niego wszystko, czego chciałyśmy się nauczyć.

Dlatego zanim przystąpisz do pierwszej lekcji kursu powinnaś zrobić 3 ważne rzeczy:

1.

Zapisz swój cel
Dlaczego chcesz ukończyć TEN kurs? Czego od niego oczekujesz? Co ma Ci to dać? Co zrobisz dzięki niemu po jego zakończeniu?
To bardzo ważne, żeby zrobić to na piśmie a nie w głowie. Cel będzie Twoją motywacją, Twoim kopem, kiedy będziesz go potrzebować, inspiracją i powodem do działania. Wracaj do niego w chwilach kiedy nie będzie Ci się chciało, kiedy będziesz próbować zamiast szkolenia obejrzeć serial, kiedy zaczniesz wątpić w sens nauki i w samą siebie.

2.

Wpisz kurs w kalendarz
Wiedząc ile czasu potrzebujesz tygodniowo na realizację kursu, po prostu zaplanuj ten czas i ujmij go w swoich ważnych terminach. To może być ustalony dzień tygodnia lub pora dnia, jeśli kurs wymaga pracy codziennie. Np. pół godziny rano lub wieczorem o konkretnej godzinie, o której wiesz, że to jest realne. Ale to nie koniec. Idź z tym kalendarzem do swojego partnera i opowiedz mu o tym, że będziesz przez najbliższe x tygodni brać udział w kursie i potrzebujesz na to 30 minut od 20 do 20:30 każdego dnia. I w związku z tym, masz do niego prośbę, żeby na przykład przejął od Ciebie obowiązek usypiania dzieci na ten czas. Ustal z nim co jest możliwe i umów się tak, żeby mieć ten czas codziennie zarezerwowany dla siebie.

3.

Znajdź wsparcie
Jeśli masz koleżankę, która także skorzysta na tym kursie, namów ją na udział. Jeśli nie, to już na samym początku, kiedy na kursie trwa etap przedstawiania się uczestników, wybierz kogoś, kto Ci się spodoba i napisz do niego prywatną wiadomość z propozycją wzajemnego wspierania się podczas trwania kursu. Możecie pisać do siebie z pytaniem: jak Ci idzie, wymieniać się odpowiedziami z ćwiczeń, a nawet umówić czasem na krótkie spotkanie np. na skypie, żeby omówić swoje pytania i wątpliwości. Taka dodatkowa interakcja z innym uczestnikiem kursu będzie dla Ciebie motywacją ale także może okazać się świetnym sposobem na to, żebyś jeszcze lepiej skorzystała z materiału, który w pewnym momencie może okazać się dla Ciebie trudny czy niejasny.

1 4

Kilka rad, które pomogą Ci jeszcze lepiej skorzystać z kursu online, w którym bierzesz udział

Na koniec przekazuję Ci kilka sposobów, z których sama korzystam, żeby być z kursem na bieżąco i wyciągnąć z niego to co dla mnie najważniejsze i najlepsze. Wybierz to, co przyda się Tobie i śmiało wypróbuj przy okazji Twojego najbliższgo kursu. Napisz mi koniecznie w komentarzu, co się sprawdziło w Twoim przypadku.

  1. Rób notatki w specjalnym zeszycie albo w specjalnie oddzielonej na ten kurs części segregatora. (Ja często wybieram opcję notowania na komputerze, do czego świetnie sprawdza się Evernote.) Zapisuj w każdym tygodniu swój plan – listę zadań na ten tydzień; „złote myśli” – wszystko co w trakcie kursu najbardziej Cię poruszy oraz swoje odpowiedzi na ćwiczenia / zadania.
  2. Rób ćwiczenia od razu, nie zostawiaj ich na koniec tygodnia. Generalnie staraj się nie kumulować sobie żadnych zadań i nie odkładać ich na ostatnią chwilę. Lepiej poświęcić 20 minut codziennie niż 2 godziny jednego dnia na realizację kursu.
  3. Wykorzystuj wszystkie możliwe opcje feedbacku od autora kursu oraz grupy. Jeśli autor zaprosi do przesyłania mu ćwiczeń, bądź zadawania pytań, koniecznie z tego skorzystaj. Postaraj się jako jedna z pierwszych, wtedy masz większą szansę na otrzymanie szybkiej odpowiedzi.
  4. Nie bój się zadawać pytań na grupie. Postaraj się brać udział w dyskusjach i przytaczać swoje historie oraz zadawać pytania, które Cię nurtują. Nawet, jeśli wydają Ci się głupie czy powtarzające się. Twoim celem nie jest dobrze wypaść w oczach innych uczestników, tylko otrzymać wiedzę i wsparcie, której potrzebujesz. Niech nie powstrzyma Cię przez ujawnieniem swoich wątpliwości strach przed opinią – wierz mi, wszyscy mają podobne myśli i wątpliwości. Różnica polega tylko na tym, że jedni pytają pomimo wszystko.
  5. Nie bierz udziału w kilku kursach jednoczeście. A jeśli pokrywają się ich terminy, od razu określ, który jest dla Ciebie priorytetowy i w tym bierz udział na bieżąco a pozostałe od razu wpisz w kalendarz do ukończenia w innym terminie.

Jeśli masz jakieś dobre rady, koniecznie pisz. Będę uzupełniać listę o wszystko, czego nauczę się w przyszłości ,jeśli chodzi o udział w kursach online.

Daj też znać w jakim kursie ostatnio brałaś albo bierzesz udział teraz lub planujesz na najbliższą przyszłość. Może zainspirujesz inne czytelniczki albo znajdziesz kogoś, kto wybiera się na ten sam kurs co Ty…