Uważność to słowo, które słyszę ostatnio co drugi krok. „Koniecznie bądź uważny”. „Uważność jest taka istotna”. Uważność to, uważność tamto. Powiem szczerze, że już miałam napisać post o tym, żeby się wypchali wszyscy tak pięknie mówiący o uważności i dający rady typu: skup się na tym co robisz, po prostu bądź, itp. Te rady, to dla mnie jak mówienie dwulatkowi: siedź i nie ruszaj się. Gdybym umiała się skupić na tym co robię, to byłam uważna. Przecież właśnie o to chodzi, dlatego NIE jesteśmy uważni, bo trudno jest nam się skupić i po prostu być. Skupienie, świadomy oddech, czy bycie tu i teraz, to raczej efekty bycia uważnym, niż odpowiedź na pytanie jak to zrobić.

Postanowiłam więc zgłębić ten temat i znaleźć przekonujący mnie i skuteczny sposób, na to, żeby się tej uważności nauczyć.

CZYM JEST UWAŻNOŚĆ

Uważność to dla mnie nic innego jak po prostu uwaga. Koncentracja na tym co aktualnie się dzieje lub na tym co robimy. Pierwszym miejscem, w którym wymaga się od nas uważności jest szkoła. „Uważaj na lekcjach” – pouczają rodzice. Uważanie na lekcjach to nic innego niż bycie po prostu uważnym.

Być uważnym oznacza dla mnie także kontrolowanie samego siebie. Jeśli w trakcie wykładu nie możesz się powstrzymać przed zajrzeniem na kolejną kartkę podręcznika, sprawdzeniem, która godzina, wysłaniem smsa, to nie jesteś uważna.

Dokładnie to samo dotyczy naszego codziennego życia. Jeśli jesteś z dziećmi na placu zabaw ale Twoje myśli krążą wokół tego co zrobić dzisiaj na obiad, dlaczego przyjaciółka powiedziała Ci, że lepiej Ci w krótkich włosach. A raz na jakiś czas sprawdzasz co nowego w aktualnie prowadzonej dyskusji na FB, to nie „żyjesz chwilą”, czyli nie jesteś tak naprawdę z dziećmi na placu zabaw, tylko w kilku innych miejscach jednocześnie.

Co ważne, bycie uważnym to nie cecha charakteru, czy wrodzony dar. Uważności trzeba się nauczyć. A nauczyć się jej można przez powtarzanie metody, dzięki której stanie się ona dla nas automatyczna. Stanie się NAWYKIEM.

kaboompics.com_Little boy playing in the sand

JAK NAUCZYĆ SIĘ UWAŻNOŚCI

Sposób, który opisuję jest zainspirowany wykładem na TEDTalks, którego słuchałam niedawno, a którego autorem jest doktor psychiatrii Judson Brewer. Wykład możecie znaleźć tutaj – ma ponad 4 miliony wyświetleń a trwa jedynie 9 minut – warto posłuchać.

Sposób ten jest niezwykle prosty. Opiera się na wiedzy, że rozpraszamy się ponieważ szukamy przyjemności – pozytywnego wzmocnienia – nagrody dla siebie.

  • Wyciągamy telefon, bo może czekać na nas wiadomość – ktoś o nas myśli, obdarza nas swoją uwagą – to jest przyjemne.
  • Myślimy o obiedzie, bo dzięki temu czujemy się odpowiedzialni, dbamy o rodzinę, wykorzystujemy czas.

Trudno nam się nie rozpraszać, przestać robić co innego i myśleć o czym innym. Trudno się zmusić, żeby  być tu i teraz.

Zamiast się zmuszać, znajdźmy więc nagrodę dla swojego głodnego przyjemności umysłu.

Znajdźmy mu zajęcie inne niż wszystko to, co nas rozprasza. Zajęcie, dzięki któremu nasz umysł będzie czuł się szczęśliwy, które polubi, więc będzie chciał je powtarzać. Dzięki, któremu otrzyma swoją nagrodę.

I które w tym samym czasie zbliży nas do naszego celu, czyli bycia uważnym.

Co nim jest? To zwykła CIEKAWOŚĆ.  Bo ciekawość jest dla naszego umysłu nagrodą. Być zainteresowanym to przyjemne uczucie.

Sprowadźmy bycie uważnym do bycia ciekawym tego co właśnie dzieje się w naszym ciele i umyśle.

  • Co czuję?
  • Dlaczego to czuję?

Dzięki ciekawości oddalamy się od naszych starych nawyków i wyrabiamy sobie w ich miejsce nowy: UWAŻNOŚĆ.

Stajemy się supernaukowcami studiującymi samych siebie, odkrywcami poznającymi swoje motywy i powody naszego działania.

photo-1453342664588-b702c83fc822

To co piszę wydawać Ci się może zbyt proste, żeby rozwiązać cały problem bycia uważnym, jednak doktor Judson Brewer przytacza dowody poparte badaniami, że ta metoda daje dwa razy lepsze efekty w rzucaniu palenia niż jedna z najbardziej skutecznych metod zalecanych przez lekarzy w USA.

Bo jest to metoda, która jest nie tylko idealnym sposobem na nauczenie się uważności. Jest też prostym rozwiązaniem na to, jak skończyć z każdym innym złym nawykiem, dzięki czemu uprościsz swoje życie. Zobacz mój artykuł na ten temat.

Zanim więc po raz kolejny wyciągniesz telefon w trakcie zabawy z dziećmi na placu zabaw, pomyśl o tym co czujesz, dlaczego masz na to ochotę. I zacznij drążyć głębiej skupiając się na swoich odpowiedziach. Pobaw się w detektywa, odkryj nieznany ląd, poczuj przyjemność z bycia tu i teraz, i zapomnij o telefonie. Rób to za każdym razem, kiedy coś zaczyna Cię rozpraszać. Nie spodziewaj się natychmiastowych rezultatów. Nie obwiniaj jeśli będziesz o tym zapominać. Ale próbuj dalej.

Celem jest żebyś – za jakiś czas – za każdym razem kiedy czujesz potrzebę zrobienia czegoś innego, co nie wiąże się z tym co robisz TERAZ:

  • automatycznie skupiała się na sobie
  • szukała odpowiedzi na pytanie dlaczego
  • zaczynała czuć się dzięki temu dobrze.

A Twoje rozproszenie zniknie samo z siebie.

Miłego, uważnego życia.