Czasami zastanawiam się, czy wszystko co robię rzeczywiście jest potrzebne. Czy część z ogromu tych zajęć i zadań, które wykonuję na co dzień jest niezbędna. A wtedy przypominam sobie jak wyglądało moje życie kiedyś i widzę jak bardzo moje teraźniejsze życie różni się, od mojego starego życia. Widzę jak wiele już zrobiłam i jak wiele osiągnęłam. A największą różnicą nie są wykonywane przeze mnie kiedyś i teraz czynności, lecz stan wewnątrz mnie, który – dzięki tym wszystkim zmianom na zewnątrz: w życiu i w domu – też się zmienił. Dla mnie upraszczanie życia to droga nie do czystszego i bardziej zorganizowanego domu, czy tego, że mam mniej pracy na co dzień. To są tylko produkty uboczne. Prawda jest taka, że prawdziwym efektem tych zmian jest mój spokój i szczęście.

Postanowiłam więc spisać najważniejsze ze zmian, które wprowadziłam do swojego życia. Wprowadzenie każdej z nich zajęło mi trochę czasu – nie tyle na przygotowania, ile na zmianę w sposobie myślenia i przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Oto moja lista zmian, które chcę zaproponować Tobie do wypróbowania, bo może też poczujesz się dzięki nim szczęśliwsza:

  1. Zacznij planować posiłki. Wystarczy na tydzień z góry. Żeby zabrać się za to od zera wystarczy, że zrobisz listę obiadów, które zwykle gotujesz a potem rozplanujesz je na poszczególne dni tygodnia. Na tej podstawie przygotuj listę zakupów, dodaj do niej produkty, których najczęściej używasz na śniadania i kolację i gotowe. Planowanie posiłków oraz duże zakupy raz na tydzień, mogą zaoszczędzić Ci nawet godzinę dziennie i pozbyć się raz na zawsze męczącego pytania: „co zrobić dziś na obiad”.
  2. Uporządkuj swój dom. Poświęć czas na to, żeby doprowadzić swój dom do porządku a potem przestań robić bałagan. Znajdź miejsce dla każdego przedmiotu i od tej pory odkładaj go zawsze za swoje miejsce. Ustal zasady sprzątania po sobie. Zamiast wielkich porządków w sobotę zacznij sprzątać codziennie przez 10 minut. Nie szalej ze szczotką i ścierką. Zamiast tego myj to, co brudne od razu jak to zauważysz. Podziel obowiązki pomiędzy domowników. Jeśli jest was w domu np troje, to jeśli każdy będzie sprzątał przez 10 minut dziennie, da to razem 30 minut!
  3. Przestań kupować nowe rzeczy. Przystopuj z zakupami na jakiś czas. Zamiast tego przejdź się po domu i zgromadź w jednym miejscu wszystkie rzeczy, których od jakiegoś czasu nie używasz. Przypomnij sobie co myślałeś kiedy je kupowałeś. I jak to się skończyło. Przemyśl to sobie i od tej pory zanim cokolwiek kupisz zadaj sobie jedno pytanie: czy mogę bez tego żyć?
  4. Wyrzuć wszystko z głowy. Zgodnie z radami mistrza od realizacji zadań (Getting Things Done): zapisz wszystko co chodzi Ci po głowie. Nie zostawiaj w swoich myślach żadnych błąkających się pomysłów, uciekających zadań czy składników, które powinny się znaleźć na liście zakupów. Niech w Twojej kieszeni zawsze czeka mini notesik z ołówkiem gotowy na przyjęcie każdego drobiazgu, który chcesz zapamiętać. Nie martw się, to nieprawda, że zapisując osłabiasz swoją pamięć. Jest dokładnie na odwrót…
  5. Planuj, planuj, planuj. Nie bój się planować, a jeśli tego nie lubisz – polub. To może zmienić całe Twoje życie, poukładać wszystkie elementy i dopasować je do siebie. Dzięki planowaniu osiągniesz więcej w krótkim czasie. Wszyscy ludzie sukcesu planują. Wszystko można zaplanować. Przeciwnicy planowania mówią: „w takim życiu nie ma czasu na spontaniczność” lub „cenię sobie wolność – robię co chcę i kiedy chcę”. Prawda jest jednak taka, że w większości przypadków ludzie, którzy nie planują nie znajdują czasu na spontaniczność, a cała ich wolność to dwa dni weekendu. Prawie zawsze sami nie wiedzą co takiego robili ale wiedzą, że nic nie zrobili. Jeśli nie chcesz tak skończyć albo chcesz z tym skończyć – PLANUJ.
  6. Przestań zostawiać cokolwiek na ostatnią chwilę. Szykuj wszystko z wyprzedzeniem. Jeśli trudno wstaje Ci się rano pomóż sobie przygotowując potrzebne rzeczy wieczorem: ubranie, śniadanie, torbę. Jeśli zawsze kupujesz gwiazdkowe prezenty dzień przed świętami, zacznij tym razem od zrobienia listy już w październiku i wyznaczenia sobie ostatecznego terminu na koniec listopada na jej zrealizowanie. Przed podróżą wyciągaj walizkę 3 dni wcześniej i niech pierwszą rzeczą, która się w niej znajdzie będzie notes, w którym zapiszesz każdą rzecz, którą musisz dopakować lub naszykować. Myśl wcześniej, to nie będziesz musiała robić tego później, na szybko i w stresie.
  7. Rób domowy budżet. Plan miesięcznych przychodów i wydatków. Nie wydawaj więcej niż zarabiasz. Zarezerwuj czas na zajmowanie się swoimi finansami. Planuj wszystkie duże wydatki z wyprzedzeniem i odłóż pieniądze na nieprzewidziane sytuacje. Jeśli będziesz mieć finanse pod kontrolą oraz dodatkowe fundusze na czarną godzinę poczujesz się spokojniejsza na co dzień. Nie dokładaj sobie zmartwień, których łatwo się pozbyć…
  8. Wybieraj mądrze ludzi, którymi się otaczasz. Przemyśl czy wszystkie Twoje znajomości są rzeczywiście dla Ciebie dobre. Zastanów się przy kim czujesz się świetnie a kto wyciąga z ciebie całą energię. Wybieraj ludzi, którzy doprowadzają cię do śmiechu, nie do łez, którzy motywują a nie stopują. Którzy w ciebie wierzą a nie wykorzystują. Zakończ znajomości z tymi, których wpływ na twoje życie jest destrukcyjny.
  9. Wyloguj się. Wyłącz telewizor. Albo najlepiej pozbądź się go całkowicie. Naucz się korzystać odpowiedzialnie z komputera i smartfona. Zapanuj nad swoją skrzynką emailową, robiąc w niej porządek i wyłączając po sprawdzeniu. Daj sobie określony czas na Facebook i inne portale społecznościowe a przy tym bądź dla siebie bezlitosna i konsekwentna. Nie pozwól, żeby te wszystkie media Tobą rządziły. To Ty masz z nich korzystać a nie czuć, że to one wykorzystują Ciebie, kradnąc Twój czas. Nie wmawiaj sobie, że ten odcinek serialu należy Ci się w nagrodę za ciężką pracę. Zamiast tego poczytaj książkę, weź kąpiel, idź na spacer, lub zrób coś na co nigdy nie masz czasu.
  10. Zajmij się sobą. Zapomnij na chwilę o zbawianiu świata oraz swojej najlepszej przyjaciółki. Jeśli ktoś poprosi Cię o pomoc – cóż, może tym razem powiedz nie. Nie namawiam Cię, żebyś stała się egoistką i olewała swoich znajomych. Ale zastanów się ile razy już wszystkim pomogłaś i czy rzeczywiście ta bezinteresowna pomoc wychodzi Tobie i im na dobre? Postanów, że chociaż na jakiś czas zajmiesz się tylko swoim życiem. Zaczniesz spowrotem pomagać innym jak będziesz na to gotowa. Jak z Twojego słownika wyparuje zwrot „nie mam czasu” i „jestem zmęczona”. Tymczasem to Ty poproś o pomoc. Zobacz co ja zmieniłam w moim życiu.
  11. Skup się. Przestań robić wszystko na raz. Skoncentruj się na tym za co się zabierzesz. Jeśli gotujesz, to nie oglądaj do tego telewizji; jeśli czytasz, to wyłącz muzykę. Nie chodzi mi tylko o to, żebyś skończyła z multitaskingiem (tak, wszyscy już wiemy, że jest nieefektywny) ale o to, żebyś naprawdę myślała tylko o tym, co właśnie robisz. Niech Twoje myśli nie krążą wokół innych tematów. Jeśli to trudne (bo na początku takie jest – wiem) możesz spróbować zapisywać to co przychodzi Ci do głowy, żebyś nie miała poczucia, że coś Ci ucieka. A potem wróć do poprzedniego zadania. Warto też znaleźć codziennie kilka minut (wystarczy 5!) na medytację. To łatwiejsze i bardziej skuteczne niż myślisz…
  12. Zaryzykuj i… wykreśl wszystko ze swojej listy zadań. Najpierw wykreśl wszystko czego robić nie musisz ale chciałaś. Potem wykreśl pozostałe zadania. A następnie czekaj. Sprawdź co się stanie. Czy świat się zawali? Czy Twoje życie się skończy? Nie? Więc może jest szansa, żeby przestać robić chociaż te rzeczy, na które nie masz ochoty? Może zrobi je za ciebie ktoś inny, może okażą się nikomu nie potrzebne, a może nikt nawet nie zauważy, że nie zostały zrobione? Zaryzykuj i sprawdź. Chociaż przez jeden dzień. A potem podejmij decyzję, czy warto robić je nadal…

Na koniec muszę Ci wyznać, że prawda jest taka, że upraszczanie życia to nie kolejna lista zadań, tylko proces, który będzie trwał już zawsze. Nie da się „załatwić” tego za jednym zamachem, wprowadzając kilka zmian. Bo w międzyczasie prawdopodobnie wydarzy się cała masa rzeczy, które będą komplikować sytuację. Szczególnie punkt z listą zadań, będzie dla większości nierealny do zrealizowania. Dużym problemem może też być ograniczenie mediów. Jednak korzyści, które przychodzą jak tylko uda nam się zacząć panować nad kolejnymi kawałkami naszego życia są tak wielkie i łatwo zauważalne, że szybko Twoja motywacja do wprowadzania kolejnych zmian będzie rosła. Jestem pewna, że to, co wydaje się z początku trudne, stanie się niedługo Twoją zwyczajną codziennością, tak, jak stało się moją.